opowiemy wam słowami

luty 9, 2009

Zabijają człowieka.

Jest Polakiem, więc sprawa interesuje Polaków.

Z urywków wiadomości można odtworzyć sytuację:

Trzynastoletni syn porwanego słyszy od miesiąca co zrobią jego tacie i kto w polskich służbach, władzach, mediach najbardziej pomógł rodzinie, a kto nie pomógł wcale. Wcześniej słyszał o wiele mniej, bo telewizja i gazety przegapiły tak wybitnie czołówkowego newsa. Być może nie słyszał nic, bo pojawiają się oskarżenia, że polskie służby i polski rząd w sprawie porwanego nie zrobił nic.  Mało tego, podobnie jak w sprawie autostrad, szpitali i tajnych współpracowników szuka się właściwego adresata tych oskarżeń. Czy jest to obecny “rząd nierobów” czy może poprzedni “rząd – niszczyciel polskich służb specjalnych”.

Wszystkie kłótnie tracą na znaczeniu, bo z Pakistanu płynie informacja, że Polaka zabito. Zabito go gdzieś bardzo daleko ale nic straconego – jest nagranie audio-video, zbliżenia, efekty specjalne, Full HD.

MSZ apeluje do mediów, żeby nie pokazywały tej taśmy.

Media są dojrzałe i mają na względzie tylko i wyłacznie dobro rodziny.

Od wczoraj zaczął się w Polsce festiwal: “Środki Przekazu w Służbie Niewidomym”.

8 luty:

- Polakowi ścięto głowę, a nie jakieś tam “zastrzelono z pistoletu”

- tuż przed śmiercią powiedział to i to a potem odcięto mu głowę

- nie chcial zadzownić do rodziny, chociaż porywacze dali mu telefon

9 luty – podano scenografię:

- Polak klęczał, za nim wisiała czarna flaga z białymi napisami po arabsku, był spokojny jakby nie spodziewał się, że za chwile zginie.

Wiemy już też, że kasetę obejrzało m.in.: polskie radio.  - Widzieliśmy nagranie ale w odpowiedzi na apel ministerstwa nie opublikujemy jej (pocztówka dźwiękowa?) – słyszeliśmy w porannych wiadomościach. Nie jesteśmy frajerami i wszystko widzieliśmy, jesteśmy – jak na media przystało – szybcy i jak nas wywalają drzwiami to my oknem. Ale żeby nie było – apel to apel i my stajemy do apelu.

Czekamy na wyjaśnienie ostatnich wątpliwości:

- jakiej marki telefon oferowali porywacze Polakowi?

- czemu Polak był spokojny?

- jakie to było cięcie?  Pojedyncze? Maczetą? Mieczem?

Miejmy nadzieję, że przy egzekucji był lekarz, którego profesjonalny opis przedostanie sie do wybranych mediów, które zostaną zacytowane przez wszystkie inne media. Jedyną obawą są granice języka. O ile obraz i dźwięk sa w tym sensie uniwersalne, o tyle ze słowem może być problem. Jeśli ten miecz nie ma odpowiednika w j. polskim to co? Jeśli rodzaj ścięcia jest w polszczyznie nienazywalny? Wszyscy przecież wiemy, że Eskimosi mają 70 określeń na nasz polski pojedynczy śnieg.