9.00 rano.
tramwaj.
podjeżdża.
łubudu – otwieram drzwi.
siadam. cisza. gazeta.
pssyt – puszka piwa z tyłu głowy.
telefon – z tego samego miejsca co pssyt:
- Mamo! Ale ja stałam tylko pod śmietnikiem, no nie?
Nie piłam piwa! To oni podjechali, co nie, i mówią, że mają węgiel do sprzedania.
No, to się pytam za ile, a oni mówią, że jestem podobna do córki Maradony.
No mamo! Nie piłam, to oni byli napierdoleni.
pele, adriano, ronlado. cristiano ronaldo, kuszczak, zubizaretta, stoichkov, citko marek, platini, a jak platini to i boniek, a jak boniek to szarmach i do tego piechniczek. aaaa no i maradona.