Kapuściński dalej.
Z, „przede wszystkim reportera”, stał się dla mnie „przede wszystkim filozofem”. Kimś, kto potrafi podać dobrą, ciekawą, prawdziwą i – co najważniejsze – otwartą na ciąg dalszy odpowiedz. Odpowiedź na, właściwie, większość pytań współczesnego świata.
Szóste Lapidarium to, dla post-post modern człowieka, który świadomie przeżywa XXI wiek, coś niesamowitego.
Wczoraj przyjechał do mnie album Kratochvila (Czech, w albumie dużo zdjęć z Polski). Wszystko się połączyło. Poczta polska wygrała z kurierami DHL, DPD, UPC i SS. Jako jedyni zadzwonili i zapytali, czy mogą zostawić paczkę u sąsiada, bo „pod wskazanym adresem nikogo nie ma”. To naprawdę mądrzejsze niż zostawianie avizo w skrzynce i zmuszanie do odbioru przesyłki z magazynu gdzieś na obrzeżach miasta. Plus dla Polaków. Plus dla prowincji, która wygrała z wielkimi międzynarodowymi firmami.
Kapuściński to też prowincja.
Potem Kratochvil. Prowincjusz, Słowianin, Czech, bratanek. Zdjęcia z Polski. Jedno z jakiejś pielgrzymki, golgoty czy jak to się tam nazywa. Klęczący ludzie, umęczeni, smutni, zdjęcie lekko rozmyte, widać ruch zgiętych w kolanach nóg. Wszyscy w jednym tempie, w jednym rytmie pokuty. Jak więźniowie obozów koncentracyjnych. Od razu skojarzenia z Malczewskim – Błędne Koło, jakiś Chocholi taniec wokół symboli, mitów, kompleksów polskich. Katolicyzm i Polska do 1989 r. (data mocno umowna) mają wiele wspólnego, tak się przegryzły, że już ciężko to od siebie odseparować. Masochistyczna potrzeba przegranej, beznadzieja i pokora.
Kapuściński, wspominając Herodota, twierdzi, że jako pierwszy zrozumiał on teorię luster – „nie można poznać własnej kultury, nie znając innych. Własna kultura odbija się w innych i dopiero wtedy zaczyna być rozumiana. Inne kultury są lustrami.
Lustro Kratochvila warte obejrzenia.
K. pisze też, że Herodot, był pierwszym historykiem, który przedstawił świat w kategoriach wielokulturowych. Nie dzielił go na lepszą część – kulturę grecką i mało wartościową resztę – barbaros. Wytłumaczenie takiego światopoglądu można znaleźć m.in.: w biografii Herodota – nie był on Ateńczykiem, urodził się gdzieś na pograniczu światów i kultur.
Kapuściński to też pogranicze.
Z tych kilkuset wpisów wybieram kilka – decyduję się na jakiś klucz. Zbliża się czas rachunków sumienia i postanowień wzniosłych.
No to lecimy kluczem:
Talent to kwestia ilości. Talent nie polega na napisaniu stronicy, ale trzystu stronic… Silni nie wahają się. Zasiadają do stołu, nie ustaną w trudzie… W literaturze są tylko woły. Geniusze to najtęższe woły, orzą przez 18 godzin na dobę, niezmordowanie. Sława, to ciągły wysiłek.
/Jules Renard/
Liczy się tylko próba. Wynik i tak jest porażką.
/Alberto Giacometti/
Osiągamy coś, tylko gdy zamierzymy coś nieosiągalnego.
/Ryszard Kapuściński/
Bez Nieustannej Praktyki niczego uczynić nie można. Praktyka jest Sztuką. Jeżeli zaprzestaniesz, jesteś zgubiony.
/William Blake/
Opublikował/a tentymon
Opublikował/a tentymon