nasza robota

maj 24, 2009

Ile ludzi można wymordować przez 60 lat pokoju? Pewnie mniej niż w ciągu 5 lat trwania II wojny światowej, ale trzymamy dobrą formę. Europa po 1945 roku to miliardy wydarzeń i setki przeciwstawnych „jedynych prawd”. Autorzy wystawy „Europa – to nasza historia” wybrali kilkaset faktów i w miarę uniwersalne jedyne prawdy. Mogło być tendencyjnie albo patetycznie. Mogło być też dydaktycznie.

W czasie wojny bombardowano tysiące miast ale na wystawie pojawia się zdjęcie zrujnowanej Kolonii. Dzięki temu można uciec o czarno-białych podziałów na złych Niemców i dobrą resztę Europy. Wystawa mówi jedno – my ludzie, co jakiś czas rozwalamy miliony innych ludzi, za jedzenie, kształt nosa, surowce naturalne albo po prostu z powodu zbyt długo trwającego spokoju.

Wchodzisz i dopada cię przygnębienie. Absurdalna masakra i niszczenie wszystkiego, co było do zniszczenia. Oświęcim. To jedno zdjęcie jest skrajnym przykładem ludzkich możliwości. Idziemy dalej. Ciemna sala, na podłodze podświetlone zdjęcie ruin Kolonii, na czarnym ekranie lecą napisy z liczbą wymordowanych przez Niemców, Rosjan i całej reszty. Takie podsumowanie. Polacy: 6,5 miliona (w tym 3,8 mln Żydów)…1800 mieszkańców Rotterdamu umiera z głodu… – nie pamiętam czy miesięcznie, czy tygodniowo. Za plecami słyszę rozmowę – zbliża się grupa niemieckich emerytów. Mili, sympatyczni, ale mają tyle lat, że przynajmniej na hitlerjugend mogli się załapać. Dziwne uczucie. Który z nich dorzucił do tych milionów kilka trupów?

Na szczęście ratuje nas międzynarodowa wycieczka nastolatków. Żywy przykład na to, że organizatorom wystawy udało się uniknąć dydaktyzmu. Nic ich nie rusza. Śmieją się i szczebioczą.

_DSC0342.jpg_zr

Wchodzimy w czerwony świat komunizmu. Zachód w tym czasie zdążył już stanąć na nogi. Europę Wschodnią czeka piekło nr 2.

Część polska – poświęcona głównie latom 70 i 80 idealnie pokazuje, czym różnimy się od reszty krajów i narodów. Wszyscy naokoło walczyli, ginęli, pracowali na legendę i mieli swoich katów. Węgrzy, wschodni Niemcy, Czesi, Słowacy, Rumuni… Ale polska wystawa jest nie do pomylenia. Już na wejściu napadają cię dziesiątki krzyży, różańców, medalików, czapka kardynała, sutanna księdza Jerzego, sandał proboszcza, Matka Boska, Ojciec Święty, Kyrie Elejson… Skrajny patetyczno-tragiczny styl. Kicz i pewność przegranej już na wstępie. Naród, który lubi ginąć. Smutny, poddany, samoupokarzający się. Idolem Polaków jest Jezusik frasobliwy, na krzyżu, cierpiący tak trochę po frajersku, mierząc miarą dzisiejszego zachodniego świata.

Jest też weselszy moment – kroniki filmowe. Dziarski głos spikera, na ekranie mury pną się do góry a przed telewizorem zasiadły trzy starsze panie. Może i kłamali w tych kronikach ale panie słuchały ze wzruszeniem. Nie informacji o kolejnej hucie czy sukcesach PGR-u. Słuchały dźwięków ze swojej młodości.

_DSC0331.jpg_zr


mędrcy świata

kwiecień 27, 2009

Kto zaprzeczy, ze Żydzi są najmądrzejszym narodem świata? Po ostatnich wyborach w Izraelu już nikt. Właśnie wprowadzili w życie zasadę cudownej szczęśliwości dla wszytkich ludzi na świecie. Idea nie jest może nowa ale do tej pory nikt oficjalnie nie przekroczyl bariery fantazja/rzeczywistość. Owszem, okłamują nas w reklamach, że pasta wybiela zęby (a nie wybiela), mówią, że jak zażyjesz tabletek X schudniesz w ciagu miesiąca 10 kilo (tyjesz dwa).

Ale nikt, a już na pewno nie w sferze zycia publicznego, nie stworzył dwóch równoleglych rzeczywistości. A Żydzi stworzyli. Są najmadrzejsi.  Otóż, po utworzeniu nowego rządu wszyscy ministrowie stanęli do pamiątkowej fotografii. Kilkudziesięciu mężczyzn i dwie kobiety: Sofa Landveri Limon Livnat. Za nimi falga, godło i w ogóle wszytko jak trzeba. Informację o tym wydarzeniu, wraz ze zdjęciem, opublikowały media, nadały stacje telewizyjne.

Problem w tym, że duża część obywateli Izraela nie zna swoich pań minister. Co więcej nigdy się o nich nie dowie i nie jest taką wiedzą w ogóle zainteresowana. Czemu? Bo orotdoksi nie uznają kobiet w polityce. Czy warto denerwować ortodoksa? Nie, nie warto. Dlatego prasa, która czytają ortodoksi  informację o nowych władzach ilustruje tą samą fotografią ale bez kobiet. W ich miejscu zdolny grafik wstawił dwóch panów. Reszta naprawdę bez zmian.

.

obraz-001

/skan z tygodnika Polityka/